O NAS

Kuba

Fotograf, dziennikarzkolekcjoner dziwnych czapek, wydrwigrosz, czasem alpinista, pilot wycieczek. Zakochany we wschodzie, z którego ma zresztą magistra.  Paskudny, interesowny charakter. Nie przepuści żadnej okazji, żeby zareklamować swoje usługi. O proszę, nawet tu: www.jakubrybicki.pl. Publikuje w prasie (Podróże, Poznaj Świat, Rowertour, Auto Motor i Sport, Salamandra, VIVA!, Kancelaria i in.) oraz Internecie (wp.pl, onet.pl, peron4.pl i in.). Rowerem, autostopem, konno i samochodem przejechał około 50 krajów. W podróżach szuka prawdy, dobra i piękna. Lansuje się na festiwalach podróżniczych, wywiady rozdaje na prawo i lewo – jeden można przeczytać tutejTo od niego wziął nazwę soczek Kubuś. Serio.

Główny piszący na tej stronie. Kontakt: [email protected] 

 

Ważniejsze wycieczki:

2016 – Labuche Kang III – próba wejścia na drugi najwyższy niezdobyty szczyt świata.

2016 – zamarznięta Grenlandia na rowerze

2016 – Kuba na rowerze

2013- Chiny, Kuksay Peak 7184m – pierwsze polskie wejście

2013- Bajkał Ice Trip – wyprawa rowerowa po zamarzniętym Bajkale

2012- Tour de Azja – autostopem przez Azję Centralną, Iran i Irak

2011 – Rowerowa podróż do Murmańska za krąg polarny

2010 – Afganistan, pierwsza polska wyprawa na Noszak 7492m od czasów radzieckiej inwazji na Afganistan, następnie półtoramiesięczna podróż po najdalszych zakątkach tego kraju.

2009 – Śladami prawosławia. 3 tys. km rowerem do Aten

2008 – samotnie rowerem znad Bajkału do Mongolii

2007 – samochodem do Kazachstanu

2007 – rowerem na Bałkany

2006 – rowerem do Estonii

 

Wicher

Szybki jak błyskawica, nieuchwytny niczym Struś Pędziwiatr (cecha przydatna w konfrontacji z rosyjską milicją). Urodzony w Czeboksarach, za siedmioma rzekami, górami, a nawet za Uralem. Miłośnik militariów. Kolekcjoner kobiecych westchnień. A to wszystko w 60kg żywej wagi. Jednym słowem – Człowiek Legenda. Pewnego dnia wsiadł na swoje dwa koła i pojechał do Aten. To był jego pierwszy w życiu wyjazd rowerem za miasto.  Uwaga! Nie lubi kruchych krówek!

Kasia

Temperament niepohamowany. Kiedyś obejrzała ‘Persepolis’ i zamarzyła o wyjeździe do Iranu, dlatego najpierw pojechała rowerem do Rosji. Hiperkreatywna, aktywna, lubi działać w grupie. Grafik, upadły architekt, dzięki niej ta strona stoi i ma się dobrze. Zupełnym nie przypadkiem stała się generalnym spiritus movens projektu RR. Nie przejmuje się niczym, bo przed problemami można zawsze uciec gdzieś daleko, np. na Majorkę albo wyspę Wolin. Ma wielkiego i złego kota znad jeziora Wan o imieniu Mruszczow.